Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2018

26 tydzień

Obraz
Wczoraj miałam wizytę u nowego lekarza. Jechaliśmy do niego pozytywnie nastawieni i moje przeczucia mnie nie zmyliły- doktor okazał się być niesamowicie pozytywnym człowiekiem. Co prawda wizyta nie była jakoś szczególnie długa, ale pan okazał się być konkretny. Niestety, z tego całego podekscytowania wizytą, zapomniałam zadać pytań, które chciałam :( Podczas całej wizyty był ze mną mój mąż. Gabinet jest tak skonstruowany, że bez skrępowania doktor zbadał mnie palpacyjnie, a następnie przez USG, gdzie mąż już był przy mnie.
Taka anegdotka- doktor w gabinecie miał nowoczesne krzesła, a gdy mąż usiadł to coś tam odpadło. Doktor w tym czasie mnie zbadał, a mąż podjął się naprawy krzesła. Gdy wyszliśmy mówi do mnie ironicznie: "Nooo, ale pytań zadałaś, hohoho!" Na to mu mówię, że jakoś tak nie zdążyłam, a on do mnie: "To ja zdążyłem krzesło naprawić, a ty nie zdążyłaś pytań zadać..". Heh, ale że siedział obok mnie i w sumie mógł jakoś zasugerować, bo rozmawialiśmy o ty…

Szła teściowa...

Obraz
O mojej teściowej i naszych relacjach mogłabym spokojnie napisać książkę. Składającą się z trzech tomów.  Jestem z moim mężem już ponad 8 lat, z czego niemal 5 po ślubie. Nasze relacje przechodziły różne stadia. Ja jestem wychowana tak, że z góry zakładam, że ludzie są dobrze i nie zrobią mi krzywdy i że spokojnie można zaufać. No niestety w relacji z moją teściową przeżyłam mocne rozczarowanie. Oj ile łez wylanych, ile nerwów zjedzonych, ile niepotrzebnej złości. Długo mi zajęło, żeby zrozumieć, że ona taka po prostu jest i najlepszym lekarstwem to utrzymywanie dystansu. Pomału nauczyłyśmy się siebie no i nasze relacje stały się można powiedzieć poprawne. Cały czas jej się zdarzy wbić mi szpilę, ale już nie daję się sprowokować. Jestem osobą, która nie daje sobie w kasze dmuchać, ale kłótnie z tą kobietą nie wnoszą niczego, więc po prostu odpuszczam. Często punktem zapalnym jest to jak traktuję mojego mężą- jak partnera. Który w domu sprząta, jak trzeba coś naprawia, rozmawiamy, got…

Jak dobrze..

Obraz
Pisałam już wcześniej o tym, że ludzie dowiadując się, że jestem w ciąży, czuli nagłą potrzebę doradzania, komentowania i dziwnych pytań. Na szczęście Ci co mieli, już się chyba nagadali, wszak zaczynam już 7. miesiąc, więc duużo czasu minęło :)  Czekam teraz na drugi rzut. Pisała o tym zjawisku Izzy- przychodzi wiosna i nagle po zimie wyłaniają się, jakby spod ziemi, kobiety w ciąży i świeżo upieczone mamy. W tym roku dołączę do tego grona i faktycznie, czuję, że niektórzy się mocno zdziwią jak wyjdę z domu bez kurtki zimowej. Bo kurtkę zimową mam taką, że nic po mnie nie widać (no prawie nic- ktoś mógłby pomyśleć że po prostu przytyłam, bo jest bardziej wypełniona). Więc pewnie te nowe osoby powtórzą to co usłyszałam  w pierwszym rzucie :)
Ale ja w sumie nie o tym. Dziś chciałam napisać, że wśród tych wszystkich doradców bardzo często pojawiają się stwierdzenia, że super sobie wybraliśmy termin, bo lato, bo ciepło, nie trzeba będzie dzieciaka pakować w kombinezon itd. 
A ja sobie z…

Szkoła rodzenia, badanie glukozy, dentysta, położna.

Obraz
Nie mogłam się zebrać do napisania tego posta, przesilenie dało mi się mocno we znaki. Nastrój miałam podły, brak chęci na cokolwiek.. Strasznie minął mi poprzedni tydzień, na dodatek zbiegło się to też z przesileniem u mojego męża i kłótnia goniła kłótnię, co nie polepszało mojej nastrojowej sytuacji. W tym tygodniu już trochę lepiej, więc mam nadzieję, że to już za mną.

W zeszłym tygodniu byłam na moich pierwszych zajęciach ze szkoły rodzenia. U nas te zajęcia prowadzą położne co tydzień, więc nie trzeba się specjalnie zapisywać. Trochę inaczej sobie to wyobrażałam. Spotkania te odbywają się w formie wykładu teoretycznego powiązanego z dyskusją. Prowadzącą jest położna z wieloletnim doświadczeniem, więc wiedzę teoretyczną popiera przykładami ze swojej praktyki. Ja akurat trafiłam na temat karmienia piersią i dowiedziałam się tam wielu przydatnych i praktycznych informacji. Spodziewałam się może nieco innej formy zajęć, ale postanowiłam, że będę tak chodzić, zwłaszcza, że jest to te…

Update

Obraz
Nastąpił u mnie spadek energii. Kończę właśnie 24 tydzień i jakoś tak moje obroty spadły. Podejrzewam, że to być może wina wiosennego przesilenia, które rokrocznie przechodzę własnie mniej więcej w takim okresie. Ogólnie czuję się dobrze, choć zaczynają mi już doskwierać bóle pleców, zwłaszcza wieczorami, zwłaszcza, jak mam za dużo aktywności w ciągu dnia.
Nie uprawiam w ciąży sportu i brakuje mi ruchu. Teraz, kiedy pogoda bardziej zachęcająca, wychodzę na spacery, ale tym szybszym towarzyszy już lekka zadyszka. Czekam na strój kąpielowy, który zamówiłam z aliexpress i zamierzam wybrać się na basen. Niestety, w mojej miejscowości jest jedynie pływalnia z wodą chlorowaną. Macie jakieś doświadczenia, przemyślenia lub opinie czy to dobry pomysł? Do wizyty u lekarza jeszcze trochę, a mi już naprawdę brakuje ruchu i może pomoże mi to na bóle pleców.. W nocy z jednej strony mam rogala ciążowego, z druiej pod plecami wciśnięty jasiek. A i tak najczęściej koło godziny 3-4 w nocy się budzę i …

Zapalenie duszy

Obraz
Dziś przeczytałam to sformułowanie w jednym z wywiadów i poczułam, że nareszcie znalazłam określenie tego, co działo się ze mną przez ostatnie niemal 4 lata. Cierpiałam na zapalenie duszy.
Każda niepłodna kobieta, poza tym, że często choruje fizycznie, to choruje również na duszy.

Bo jak inaczej określić zazdrość, która nie jest zazdrością?

Jak wyjaśnić ten smutek, który maluje nasze wnętrze?

Jak wytłumaczyć to, że kiedyś tak chętnie spotykaliśmy się ze znajomymi, a teraz są momenty, że najchętniej spędzalibyśmy czas w samotności?

Jak wyjaśnić to wewnętrzne uczucie, że trzeba działać, że chciałoby się poruszyć niebo i ziemię, a choroba wciska niewidzialny hamulec ze zdwojoną siłą?

Jak wyjaśnić to comiesięczne rozczarowanie i poczucie bezsilności i beznadziei?


Można by powiedzieć, że to depresja. Ja jednak wiem, że cierpiałam na zapalenie duszy.

Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu

Obraz
Znacie to zjawisko? Na pewno macie osobę dotkniętą tym zespołem w swoim otoczeniu.
Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu (OZM) dotyka najczęściej kobiet, choć historia zna kilka przypadków występowania tego zjawiska wśród mężczyzn, którym niedawno(lub całkiem dawno) urodziło się dziecko. Czasami odnotowuje się przypadki, że pierwsze objawy można zauważyć już w ciąży.

Czym charakteryzuje się OZM?

-słowotok na tematy związane z dzieckiem- pielęgnacja, rozwój, wychowanie, dobre rady;

- całodzienny fotoreportaż poczynań małolata, koniecznie zwieńczone publikacją zdjęć w mediach społecznościowych;

- raporty z: pierwszej kupki, pierwszego słoiczka, pierwszego zęba, pierwszej wizyty na basenie, skończonego pierwszego(drugiego, piątego, dziesiątego) miesiąca;

- porzucenie dotychczasowych zainteresowań, aktywności rodzica, sprowadzenie swoich ambicji do sprostania oczekiwaniom nawiedzonych "madek-polek";

- doktorat z medycyny, specjalizacja: pediatra;

- zamknięcie się w domu, nie wychodzenie &qu…

Parcie.

Obraz
Tak jakoś czułam, że mniej więcej jak zacznie już być widać gołym okiem, że jestem w ciąży zmieni  się zestaw pytań i porad :)
Na tapet wjeżdżają porodowe tematy.
Nie zapisałam się do żadnego forum, żadnej grupy na facebooku pt: "Rodzę w 2018" bo krew mnie zalewała jeszcze przed ciążą, jak widziałam wypowiedzi tzw. "MADEK", które niby chcą dobrze doradzić, a tak naprawdę wbijają szpilę prosto pod żebro. Naprawdę nie rozumiem dlaczego kobieta kobiecie wilkiem, a już tym bardziej matka matce.. Dzięki temu, że nie uczestniczę w takich grupach jestem spokojniejsza :)

Wiem, że niektóre kobiety mają parcie na poród naturalny, a gdy wychodzi, że konieczna jest cesarka przeżywają załamanie. Wiem, że są kobiety, które tak nastawiają się na karmienie piersią, że gdy nie wychodzi czują frustrację i zarzucają sobie, że są złymi matkami.

Ja niczego sobie nie zakładam. Już wielokrotnie w swoim życiu przekonałam się, że nie ma sensu przejmować się rzeczami na które nie mam wpływu…